Czasem od tak, mimochodem Coś czegoś staje się powodem... Foto dziennik...
Blog > Komentarze do wpisu

Guliver a może Gulivera

Co jakiś czas wrzucam tu takie moje notki o tym o czym przeczytałem, krótkie spostrzeżenia no i opis... ostatnim razem zamieściłem tu parę zdań na temat kultowego komiksu w pierwszej połowie lat 80-tych w Polsce tj. "Funky Kovala", a dzisiaj będzie o Milo Manarze i jego Guliverze...

Album ten to erotyczna parodia klasycznej powieści Jonathana Swifta o przygodach Guliwera. Postać bohatera z powieści Swifta została zastąpiona przez Manarę tytułową Guliverianną, jak to zwykle u tego autora piękną i ponętną. Jeśli kiedykolwiek czytaliście pierwowzór stworzony przez Swifta, naprawdę się ubawicie, poznając ten komiks. Otwiera on fantastyczne drzwi światów, zaludnianych przez liliputy i olbrzymów, ale nie tylko. Zacznijmy jednak od początku. Podobnie jak Guliwer, także nasza bohaterka trafia niespodziewanie do krainy "małych ludzików" i jest początkowo traktowana przez nich jako wielki (dosłownie i w przenośni) niebezpieczeństwo. Zostaje skrępowana na plaży linami przez dziesiątki małych Lilliputianów. Guliverianna szybko jednak okazuje się być stworzeniem miłym i nieszkodliwym i nawiązuje przyjazne kontakty z tubylcami. Staje się obrończynią liliputiańskiego miasta, a nawet zostaje jej powierzona zaszczytna rola żywego łuku triumfalnego, pod którym przechodzą podczas parady oddziały wojska. W dalszej części podróży nasza bohaterka trafia dla kontrastu do krainy olbrzymów, dla których to ona jest liliputem. Staje się ich małą erotyczną zabawką aż do chwili, kiedy szczęśliwym zbiegiem okoliczności udaje jej się odzyskać wolność. Potem trafia jeszcze do latającego miasta, w którym mieszkają sfrustrowane nimfomanki, smutne z powodu magicznego snu, w którym pozostają ich mężczyźni... poniżej klip do obejrzenia...
 

... a tak na maginesie to chyba pierwszy dorosły komiks jaki miałem w ręku, czeskie wydanie tego albumu mam do dzisiaj...:) więcej o twórczości Milo Manary i o samym rysowniku można przeczytać w artykule "Męska sprawa, czyli światy zaludnione przez piękne Córy Afrodyty cz.1" , cz.2 i cz.3 pod tym samym tytułem...

piątek, 03 października 2008, sbrozyna
Tagi: komiks

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

darmowe liczniki>

statystyka