Czasem od tak, mimochodem Coś czegoś staje się powodem... Foto dziennik...
Blog > Komentarze do wpisu

Indyjskie podróże Bergmana...

Miało byś o sporcie i szczęśliwie zremisowanym meczu z Lecha z Udinese ale zmieniłem zdanie tym bardziej że to blog (znowu to samo jakiś sportowy horror) a jeżeli ktoś tu zagląda to nie po to by sobie poczytać o aktualnościach tylko by znaleść coś ciekawego... wramach odpoczynku wracam do mojego ulubionego rysownika Milo Manary...:)

Troche wyjdzie nie chronologicznie bo zaczne od trzeciej części przygód Giuseppe Bergmana, ale czy to ważne z każdej z odsłon bohaterkami są piękne kobiety... tym razem główny bohater wybiera się do Indii. Jak zwykle towarzyszy mu w podróży piękna kobieta, tym razem jest to Francesca Foscari. Jest ona przedstawicielką producentów filmowych, którzy są zaniepokojeni tajemniczym zaginięciem ekipy filmowej, kręcącej w Tybecie i Indiach eksperymentalny film fabularny, o średniowiecznym rycerzu i jego krucjacie w Azji. Francesca ma wyjaśnić, co stało się z ekipą i dokończyć film. Wśród członków nowej grupy filmowców która wyrusza wraz z nią, jest również nasz bohater, Giuseppe. W toku poszukiwań, odnalezieni ludzie którzy zajmowali się filmem stwierdzają, że nigdy już nie wrócą do jego realizacji, bo historia ta posiada według ich relacji jakieś mistyczne moce. Podobnie jak w poprzednich częściach, taki w tym komiksie, fikcja (tym razem filmowa), łączy się i przeplata z rzeczywistością.

... klip do komiksu powyżej a ja już prawie zapomniałem o meczu, zresztą i tak nie przepadam za Smudą...:)

Ps. zapomniałem dodać że podtytuł tego albumu to "Indyjskie przygody Giuseppe Bergmana" wydane w 1989 roku...

czwartek, 19 lutego 2009, sbrozyna
Tagi: komiks

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

darmowe liczniki>

statystyka