Czasem od tak, mimochodem Coś czegoś staje się powodem... Foto dziennik...
Blog > Komentarze do wpisu

Limes inferior

Każdy zdolny do minimalnej refleksji obywatel jakiegokolwiek państwa, demokratycznego czy też totalitarnego zadaje sobie pytanie czy system w jakim żyje nie może być lepszy, a ten który istnieje właściwie dlaczego jest dominujący...



Janusz Zajdel w roku 1982 popełnił właśnie taką powieść. Limes inferior bo o niej tu mowa to gatunek science fiction... Już przy poprzedniej notce wspomniałem, że się wciągam w kolejną fascynującą historię i nie pomyliłem się...  akcja książki (ok w moim przypadku audiobooka) ma miejsce w fikcyjnym Argolandzie. Porządek społeczny w Argolandzie opiera się na podziale społeczeństwa na siedem klas społecznych, oznaczonymi cyframi od zera do sześciu, w zależności od wyniku testów na inteligencje. Za gotówkę w mieście służą trzy rodzaje punktów: czerwony, żółty i zielony, przyznawane odpowiednio: – w zależności od samego faktu istnienia – każdy niezależnie od kompetencji i pracy dostaje taką samą liczbę punktów czerwonych, – w zależności od klasy społecznej – każda klasa ma inny przydział punktów zielonych, – w zależności od rodzaju wykonywanej pracy – punkty żółte. Towary luksusowe i bardzo dobrej jakości można kupić wyłącznie za żółte (zwane "kanarkami"), za zielone – zwykłe, a za czerwone – wyłącznie podrzędnej jakości. Punkty przechowywane są na tzw. Kluczu – kombinacji dowodu osobistego, karty kredytowej, zegarka, kalkulatora, certyfikatu klasy intelektu oraz czytnika linii papilarnych (który pozwala na korzystanie z Klucza wyłącznie jego właścicielowi).
Książka godna polecenia, a według znawców gatunku jedna z lepszych Janusza Zajdla. Fabuła wciąga akcją i światem zbliżonym do tego w jakim żyjemy, wszystko jest prawdopodobne a nawet czasami czujemy że prawdziwe, realne. Aluzje do komunizmu (stojący pod bankami kameleony oferujące wymianę punktów po nieoficjalnym kursie) i kapitalizmu (dążenie do globalnego konsumpcjonizmu). Słabym punktem, o ile taki można znaleźć, jest zakończenie (to moje subiektywne zdania), fabuła ucięta jakby w środku interesującej akcji chciało by się powiedzieć jeszcze i jeszcze...  pozostaje niedosyt... i pytania bez odpowiedzi?!

Ocena: 6/7
wtorek, 21 grudnia 2010, sbrozyna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

darmowe liczniki>

statystyka